1-555-645-324 Monday - Sunday 10:00 - 22:00
Maskotka marki drogą do klienta?

Maskotka marki drogą do klienta?

Maskotka marki to interesujący sposób na ocieplenie jej wizerunku i zwiększenie rozpoznawalności. Z powodzeniem może zostać bohaterem trwających nawet przez dziesięciolecia kampanii reklamowych – co w przypadku aktorów byłoby niemożliwe – a także… główna twarzą firmy.

Brand heroes zwykle są postaciami humanoidalnymi, ponieważ takie budzą najbardziej pozytywne skojarzenia. Ale są wyjątki od tej reguły, których inne cechy sprawiają, że po prostu nie mogłyby wyglądać inaczej.

Najsłynniejszą i najstarszą maskotką na świecie jest ludzik Michelin o imieniu Bibendum. To zabawna, łatwa do zapamiętania i skojarzenia postać, której imię pochodzi z łaciny i oznacza „Pijmy!” – to właśnie słowo było hasłem firmy jeszcze w XIX wieku, gdzie w reklamach Bibendum wychylał lampkę szampana za zdrowie kierujących automobilami.

Znane i szeroko kojarzone zwierzęta-maskotki to gepard Chester z Cheetosów, miś Haribo, króliczek Energizer, fioletowa krowa Milki, wielbłąd Cameli, pingwin Linuxa, Czerwony i Żółty M&M’s. Polskimi przykładami są Mały Głód zwalczany przez serki Danio, Henio robiący zakupy w Tesco, Żubr w trawie puszczy, a także Serce i Rozum z reklam Telekomunikacji Polskiej.

Maskotki marki zachowują się zabawnie, w sposób, który w wykonaniu ludzi byłby niemożliwe, absurdalne czy nieciekawe. Nie przeszkadza nam zachowanie Henia, bawią nas pomysły Serca i Rozumu, sprzeczki Czerwonego i Żółtego. Lubimy grę słów i Żubra tuż za rogiem, krowią fioletową delikatność i złośliwość Małego Głoda. To postacie, które przyciągają nas do reklam. Czasem zyskują towarzyszy, np. Krowa Świstaka, który dość szybko zniknął, ale może kiedyś jeszcze powróci; czasem występują solo i radzą sobie równie dobrze. Lubimy je, tęsknimy za nimi, gdy znikają z anteny i jesteśmy skłonni poczekać chwilę z wyłączeniem telewizora, by dowiedzieć się, co teraz robi Żubr.

Dla producenta dobra maskotka nierzadko staje się jednym z najważniejszych wyróżników marki – bo gdy na jednej półce stoi kilkanaście, kilkadziesiąt produktów o bardzo zbliżonych parametrach, to bardziej skłonni będziemy wybrać ten, który pozytywnie się nam kojarzy i wzbudził nasze zainteresowanie. Jesteśmy wierni markom, nie produktom.

Fioletowa Krowa

Close Menu