1-555-645-324 Monday - Sunday 10:00 - 22:00
Reklama w estetyce miejskiej

Reklama w estetyce miejskiej

Reklamy zarówno szpecą, jak i upiększają otoczenie. Niektóre z nich rażąco rzucają się w oczy, na inne z kolei przyjemnie popatrzeć, szczególnie jeśli otoczenie nie jest zbyt zachęcające – duża reklama wycieczki w ciepłe kraje dla wielu będzie znacznie przyjemniejszym widokiem niż szara ściana zaniedbanej kamienicy.

Niektóre miasta i kraje wprowadzają mniej i bardziej skuteczne sposoby na walkę z reklamami i odzyskanie zwykłej miejskiej przestrzeni. Rzym nie pozwala na reklamy powyżej parteru, Grenoble nie ma już billboardów, zamiast nich pojawiły się lokalne ogłoszenia i młode drzewka, a kilka lat temu Sao Paulo pozbyło się ponad 300 000 reklam i billboardów, czego efektem było odsłonięcie brzydkiego, zaniedbanego miasta, które wcześniej zasłaniały i ożywiały reklamy. Etienne Lavie przez projekt OMG who stole my ads pokazuje, jak wyglądałby Paryż, gdyby wielkoformatowe reklamy zastąpiły kopie dzieł sztuki. Niektóre miasta nie mogą sobie pozwolić na usunięcie reklam, ponieważ przychód z nich stanowi ważny punkt w miejskim budżecie.

Gdzie leży złoty środek? W lepszym nadzorze nad reklamami, ich jakością i ilością. Jest to trudne do osiągnięcia, ale nie niemożliwe. To jedyna metoda zagwarantowania, że reklamy nie zdominują każdego skrawka przestrzeni publicznej, a równocześnie będzie ona miała w sobie elementy, które pozwolą oderwać przechodniom wzrok i skupić się na czymś barwnym i interesującym.

 billboard na lotnisku

rzymska ulica

reklamy na Piccadilly Circus

Close Menu